Każdy ma swoją historię

2 grudnia 2015 autor: Mama

prawo rodzinneKażdy ma jakąś tam swoją historię. Moja mama np. rozstała się z tatą jak byłam mała. Wyjechał gdzieś do Ameryki, tam znalazł  sobie nową kobietę i założył sobie nową rodzinę. Przez 12 lat nie miałam z nim żadnego kontaktu, a potem jakby nigdy nic wrócił sobie do Polski i czekał na mnie przed szkołą. Byłam już w liceum, miałam swoje życie, swoje sprawy, a tu nagle cudowny tatuniek wkrada się w życie i próbuje mnie przekupić słodyczami, kosmetykami i jakimiś tandetnymi ubraniami. To żałosne, że przez 12 lat pozwalał na to, żebym myślała, że jestem dla niego nikim, że mnie nie kocha, a potem próbuje to wszystko wymazać, przeprosić mnie jakimiś nędznymi przedmiotami. Nie mogłam na niego patrzeć i nie mogłam radzić mamie nic innego, jak założyć mu sprawę w sądzie. Chodzi o to, że wrócił, wszedł do naszego mieszkania twierdząc, że nadal jest jego, bo nigdy z niego nie zrezygnował. Zażądał żeby zwrócić mu jego stare rzeczy. Miał tam parę koszul, jakieś buty, perfumy, płyty i w zasadzie to tyle, ale on uroił sobie, że była jeszcze jakaś kasetka z biżuterią po jego babci. I tu zaczął się problem, bo domagał się rzeczy, które chyba nigdy nie istniały. Na szczęście pomogła pewna pani adwokat. Tu masz kontakt – spróbuj! Tak sobie myślę, że całe szczęście, że mama znalazła fajnego faceta, który potem mnie wychowywał. To on jest moim tatą – prawdziwym! Jednak biologia to nie wszystko!

  • Możliwość komentowania Każdy ma swoją historię została wyłączona
  • Kategoria: zycie

Komentowanie wyłączone.