Sąsiadka

2 sierpnia 2016 autor: Mama

urlopNie ma nic lepszego niż wakacje! Zwłaszcza w grudniu, bo bądźmy szczerzy, co jak co, ale pogoda to nas ostatnio wcale, ale to wcale nie rozpieszcza. Z drugiej strony z kolei nie ma nic gorszego niż szykowanie się na te wakacje. Trzeba się spakować, przygotować, zrobić mnóstwo zakupów, znaleźć kogoś do podlewania kwiatków i opieki nad kotami. Ja na szczęście od tych dwóch ostatnich rzeczy mam zaprzyjaźnioną sąsiadkę. I dlatego właśnie myślałam, że wszystko pójdzie bezproblemowo. No ale jak to mówią – jak nie urok to przemarsz wojska. Sąsiadka była całkowicie rozbita i nie miała głowy do takich rzeczy. Właściwie do niczego nie miała głowy, bo okazało się, że czeka ją rozwód. Totalnie nie wiedziała co robić i jak się do tego zabrać. Dzielnie zgodziła się przypilnować moich kotów, ja z kolei poleciłam jej mojego adwokata – pomógł mi nie raz jak miałam wypadek, rozwiedzie i ją bez najmniejszych problemów. Zresztą co ja tutaj będę klawiaturę strzępić, tutaj sami możecie się przekonać o tym, że mówię najprawdziwszą prawdę. Gdyby ktoś potrzebował namiarów – polecam. Aż trochę głupio było mi ją zostawiać w takim stanie, więc zadzwoniłam do naszej wspólnej znajomej, żeby zajrzała do niej od czasu do czasu – jak nas nie będzie…

  • Możliwość komentowania Sąsiadka została wyłączona
  • Kategoria: zycie

Komentowanie wyłączone.