U cioci na imieninach…

13 lipca 2015 autor: Mama

spotkanie rodzinneWiecie jak to jest – podczas imprezy rodzinnej… Siedzimy przy stole – tzn kto siedzi ten siedzi, bo ja latam za dziewczynkami. No – żeby być szczerym – za młodszą, bo starsza już sama umie się sobą zająć i bawi się ze swoim towarzystwem;)) Ale posiedzieć to ja już sobie nie posiedzę przy stole;) Na szczęście wiem – że to minie:P

W każdym razie – wyszedł ostatnio ona imprezie urodzinowej u mojej cioci temat budowlany. Kto jak kto – ale mój mąż był w siódmym niebie – bo jego wiedza została doceniona:P Gadał, gadał i gadał… myślałam, że już nie skończy… A dachówka to, a blacha tamto, ceramika jest taka i owaka, blachodachówka ma takie zalety – i najtaniej ją kupisz tam…. i tak w kółko;) Teraz się z tego śmieję – ale tak naprawdę to się rozgadał do tego stopnia – że w ogóle mi nie pomógł z NASZĄ córeczką, a chyba powinien, prawda? Oczywiście nie mogłam mu „sprzedać” dziecka – bo non stop był w centrum uwagi… Wróciłam tak padnięta i do tego głodna – że powyżej uszu mam takie imprezy i oczywiście nie omieszkałam powiedzieć co sądzę…

  • Możliwość komentowania U cioci na imieninach… została wyłączona
  • Kategoria: zycie

Komentowanie wyłączone.